Zima uderzyła z pełną mocą – mróz szczypie w policzki, śnieg zasypuje drogi, a wiatr sprawia, że nawet kilka minut na zewnątrz to wyzwanie. Ale w prognozach pogodowych pojawił się długo wyczekiwany przełom. Synoptycy wskazali datę, po której wszystko może się zmienić. Sprawdź, kiedy nadejdzie odwilż i co nas jeszcze czeka zanim przyjdzie cieplejsze powietrze.
Rekordowe mrozy – będzie nawet -30°C
Najbliższe dni przyniosą apogeum zimowej aury. W wielu regionach kraju nocne temperatury spadną do -15°C, a lokalnie nawet do -25°C. W górach może być jeszcze zimniej – nie można wykluczyć wartości sięgających -30°C i niżej.
W ciągu dnia również nie odetchniemy – temperatury maksymalne będą kilkanaście stopni poniżej zera, co w Polsce zdarza się bardzo rzadko. W połączeniu z wiatrem odczuwalna temperatura może przypominać warunki znane z Syberii.
Śnieżyce nadchodzą – nawet 50 cm śniegu
Zima nie ograniczy się tylko do mrozu. W dniach 6–8 stycznia intensywne opady śniegu nawiedzą południowy wschód Polski, szczególnie Małopolskę, Podkarpacie i Lubelszczyznę.
-
W niżej położonych rejonach spadnie 10–20 cm śniegu
-
W górach możliwe są opady rzędu 30–50 cm, zwłaszcza w Bieszczadach, Tatrach i Beskidzie Sądeckim
To oznacza poważne utrudnienia w ruchu drogowym, kolejowym i lotniczym, możliwe są także przerwy w dostawach prądu i ogrzewania. Mieszkańcy regionów górskich powinni regularnie usuwać śnieg z dachów.
Kolejna fala opadów spodziewana jest w dniach 9–10 stycznia, tym razem obejmująca także centrum, południe i zachód kraju – tam może spaść dodatkowe 10–15 cm śniegu.
Apogeum zimna – noc z 11 na 12 stycznia może być najzimniejsza
Wszystko wskazuje na to, że największe mrozy przypadną na drugi weekend stycznia. Wówczas w wielu miejscach Polski możliwe są spadki do -20°C, a lokalnie nawet do -30°C.
To będzie najchłodniejszy moment tej zimy, a według niektórych modeli pogodowych – również jeden z najbardziej mroźnych epizodów w ostatnich 13 latach.
Przełom: Odwilż już od 15 stycznia
Wraz z połową miesiąca synoptycy prognozują wyraźną zmianę pogody. Około 15 stycznia Polska dostanie się pod wpływ ciepłych mas powietrza z zachodu.
Zmieni się cyrkulacja atmosferyczna – z arktycznej na polarno-morską, co oznacza napływ dużo cieplejszego powietrza.
-
Najpierw temperatura wzrośnie na zachodzie kraju
-
Potem dodatnie wartości obejmą całą Polskę, nawet nocą
-
Do końca drugiej dekady stycznia termometry mogą pokazać od +5 do +10°C
-
W rejonach podgórskich możliwe nawet +15°C
To będzie gwałtowna i trwała odwilż, która całkowicie odmieni zimowy krajobraz.
Uwaga na skutki roztopów
Choć cieplejsza pogoda to dobra wiadomość – szczególnie dla naszych portfeli (mniejsze zużycie energii na ogrzewanie) – gwałtowne roztopy mogą mieć negatywne konsekwencje:
-
Topniejący śnieg może powodować spiętrzenia na zamarzniętych rzekach
-
Tworzenie się zatorów lodowych grozi wezbraniami i lokalnymi podtopieniami
-
Sytuacja może być szczególnie trudna na obszarach górskich i podgórskich
Czy zima wróci?
Choć druga połowa stycznia zapowiada się wyjątkowo ciepło, meteorolodzy zaznaczają, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o całkowitym końcu zimy. Możliwe, że pod koniec miesiąca lub w lutym zima jeszcze da o sobie znać.
Na razie jednak możemy przygotować się na gwałtowne przejście z syberyjskich mrozów do typowej pogody przedwiośnia.