Dopłaty do aut elektrycznych rozeszły się błyskawicznie. Co z nowymi wnioskami?

Justyna
Dofinansowania
27.01.2026 22:15
Dopłaty do aut elektrycznych rozeszły się błyskawicznie. Co z nowymi wnioskami?

Zainteresowanie dopłatami do samochodów elektrycznych przerosło oczekiwania instytucji odpowiedzialnych za program. W ciągu zaledwie kilku dni od początku roku budżet przeznaczony na wsparcie został wyczerpany, a tysiące osób zastanawiają się dziś, czy wciąż mają szansę na pieniądze.

Budżet programu NaszEauto wyczerpany już w styczniu

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej potwierdził, że 27 stycznia 2026 roku doszło do wyczerpania środków w programie NaszEauto. Skala zainteresowania była ogromna – łączna wartość złożonych wniosków przekroczyła 1,18 mld zł.

Program miał wspierać zakup pojazdów zeroemisyjnych, jednak tempo składania wniosków sprawiło, że dostępna pula środków została wykorzystana znacznie szybciej, niż zakładano.

Co z osobami, które składają wnioski teraz?

Choć budżet programu został wyczerpany, nabór formalnie nadal trwa. Trzeba jednak wiedzieć jedno: nowe wnioski są obecnie przyjmowane wyłącznie warunkowo.

Oznacza to, że:

  • zgłoszenia trafiają do systemu,

  • ale wypłata środków będzie możliwa tylko wtedy, gdy rząd lub NFOŚiGW zdecydują się na uruchomienie dodatkowego finansowania.

Każdy wnioskodawca otrzymuje informację o statusie zgłoszenia drogą mailową, na adres podany we wniosku.

Program działa od 2025 roku i przyciągnął tysiące chętnych

Program NaszEauto został uruchomiony na początku lutego 2025 roku we współpracy z Ministerstwem Klimatu i Środowiska. Środki na dopłaty pochodziły z Krajowego Planu Odbudowy.

Od początku było jasne, że zainteresowanie może być duże, jednak rzeczywista liczba zgłoszeń zaskoczyła nawet organizatorów. Dla wielu osób dopłata była realną szansą na przesiadkę z auta spalinowego na elektryczne.

Kto mógł skorzystać z dopłat?

Wsparcie było dostępne dla:

  • osób fizycznych,

  • osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Dopłaty obejmowały:

  • zakup,

  • leasing,

  • wynajem długoterminowy.

Warunkiem było to, aby pojazd był fabrycznie nowy, wcześniej niezarejestrowany i należał do kategorii M1.

Ile można było dostać? Kluczowe limity programu

Program przewidywał konkretne limity finansowe:

  • maksymalna cena auta: 225 tys. zł netto,

  • maksymalna dopłata: do 40 tys. zł,

  • wsparcie dotyczyło wyłącznie samochodów w pełni elektrycznych.

To właśnie te warunki sprawiły, że program był atrakcyjny dla szerokiego grona kierowców.

Czy będą dodatkowe środki? Tego na razie nie wiadomo

Na ten moment nie ma oficjalnej decyzji o zwiększeniu budżetu programu NaszEauto. NFOŚiGW podkreśla jedynie, że wnioski są przyjmowane warunkowo i czekają na ewentualne dodatkowe finansowanie.

W praktyce oznacza to, że osoby, które złożyły wnioski po wyczerpaniu puli, muszą uzbroić się w cierpliwość i śledzić kolejne komunikaty.

Do kiedy miał trwać nabór?

Zgodnie z pierwotnymi założeniami:

  • nabór wniosków miał trwać do 30 kwietnia 2026 roku,

  • jednak Fundusz zapowiada, że może zakończyć go wcześniej, jeśli sytuacja budżetowa nie ulegnie zmianie.

Informacje o ewentualnym zamknięciu naboru mają być publikowane na oficjalnych stronach programu.

Co powinni zrobić zainteresowani teraz?

Osoby planujące zakup samochodu elektrycznego powinny:

  • regularnie sprawdzać status swojego wniosku,

  • śledzić komunikaty NFOŚiGW,

  • liczyć się z tym, że decyzja o przyznaniu dopłaty może zależeć od nowych środków finansowych.

Program NaszEauto pokazał jedno jasno – zainteresowanie elektromobilnością w Polsce jest ogromne, a dostępne środki potrafią zniknąć w rekordowym tempie.

Co dalej z dopłatami do elektryków?

Choć budżet został wyczerpany, temat dopłat do samochodów elektrycznych nie znika. Program już teraz stał się jednym z najpopularniejszych mechanizmów wsparcia dla kierowców w ostatnich latach, a presja na uruchomienie kolejnych środków może w najbliższym czasie rosnąć.